TOP OF THE TOP | OCT & NOV 2016

Witajcie! Koniec listopada już dawno za nami, a ja dopiero dzisiaj wzięłam się za pisanie kosmetycznego podsumowania dwóch ubiegłych mi...



Witajcie! Koniec listopada już dawno za nami, a ja dopiero dzisiaj wzięłam się za pisanie kosmetycznego podsumowania dwóch ubiegłych miesięcy. Co za dezorganizacja! Przygotowałam dla Was krótką listę kosmetyków, które skradły moje serce w ostatnim czasie i, które z czystym sumieniem mogę Wam polecić. Pamiętajcie, proszę, że jest to moja subiektywna opinia - na mnie zawsze możecie polegać! A teraz, zapraszam Was gorąco do czytania!


Od razu zakochałam się w tym tuszu - jak dla mnie jest idealny! Bardzo zależy mi na jak najbardziej naturalnym efekcie, a ta maskara właśnie taki daje! Idealnie wydłuża rzęsy i równomiernie je koloryzuje, nie zostawiając przy tym żadnych grudek. Kolejny aspekt, na który zawsze zwracam uwagę podczas testowania maskary to trwałość - jej braku z pewnością nie można zarzucić w tym przypadku. Tusz na rzęsach może utrzymać się spokojnie nawet kilkanaście godzin - gdy rano maluję się do szkoły, wieczorem nie mam nawet śladu pokruszonego tuszu pod oczami, co niestety wielu maskarom mogę zarzucić. Polecam gorąco, jest to mój ideał!



Jeśli śledzicie mojego bloga na bieżąco, zapewne czytaliście już moją recenzję (klik). Odkąd dostałam szczotkę prostującą w moje łapki, pokochałam ją bezgranicznie! Idealnie prostuje włosy, nie niszcząc ich, co najważniejsze. Łatwa i szybka w obsłudze pozwala zaoszczędzić sporo czasu, zwłaszcza rano, kiedy mamy go najmniej. Jest w stanie wyprostować nawet niesforne loki mojej przyjaciółki (po zdjęcia zapraszam do recenzji). Od miesiąca używam jej prawie codziennie i jestem bardzo zadowolona z działania! Wymiana prostownicy na tę piękną szczotkę była chyba jedną z najlepszych decyzji w moim życiu (a z pewnością najlepszą, jeśli chodzi o włosy!). Polecam każdemu, kto codziennie zmaga się z problemem ciągłego prostowania włosów - to cudo umili Wam życie!



Nie mam zielonego pojęcia, co stało się ostatnio z moimi ustami, ale musicie uwierzyć mi na słowo - wyglądam, jakby mnie ktoś pobił! Na ratunek przyszedł mi ten balsam do ust, który, wprawdzie pomału, ale, w przeciwieństwie do innych, cokolwiek pomaga. Wszystkie eos, babylips i reszta niby cudownych produktów, na których zawsze polegałam całkowicie mnie zawiodła. Dopiero ten balsam o cudownym zapachu wanilii i makadamii uratował moje mnie od tego koszmarnego wyglądu. Bardzo dobrze on nawilża i regeneruje usta, sprawia, że rzadziej się przesuszają i pękają. Jedyną wadą są ciągłe lepiące się do niego włosy, które desperacko próbuję odczepić od mojej twarzy, co mi raczej nie wychodzi, bo przy każdym obrocie głowy znowu jestem nimi oblepiona. Ale w tej kwestii nie mam prawa się chyba czepiać, bo raczej nie prędko pojawi się matowa wersja takiego balsamu. 



Jedwab do włosów już kilka lat temu pokazała mi moja mama. Od razu wiedziałam, że nie będę się z nim rozstawać na krok. Używam go codziennie po myciu włosów i przyrzekam Wam na słowo - kilka kropel potrafi zdziałać cuda! Jedwab dodaje im blasku i świetlistego wyglądu! Dodatkowo, sprawia również, że włosy łatwiej się rozczesują. Te z Mariona i Joanny mają podobny skład, dzięki któremu działają również odżywczo na strukturę włosa, poprawiając jego kondycję. Jak jest z takimi produktami z innych firm - tego Wam nie powiem. Kilka miesięcy temu boleśnie przejechałam się na BioSlik'u, który, jak się okazało, uczulał mnie i to nie na żarty. Uważajcie więc na niektóre składniki. Ja już wolę nie eksperymentować, bo znalazłam mojego faworyta. Jak dla mnie jedwab jest niezbędnym produktem, którego będę używać do końca życia!



Mam ją już od kilku miesięcy, ale dopiero niedawno sobie o niej przypomniałam i wróciłam do jej stosowania. Sama nie wiem, jaką ta maseczka ma datę ważności, ponieważ wszystkie napisy są po chińsku ( co uważam za ogromną wadę!). Jednak, skoro działanie się nie zmieniło, to znaczy, że wszystko jest z nią dobrze, prawda? :) A działa idealnie! Usuwa większość zaskórników i pozostawia twarz świeżą i odżywioną. Ból też nie jest taki duży, jak to większość dziewczyn opisuje. Dlatego z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić! Ja swoją kupiłam na banggood.com, ale wiem, że nadal jest szał na maseczki tego typu, więc z pewnością znajdziecie je również na innych stronach internetowych. 



I to by było tyle. Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas! Mam nadzieję, że miło go spędziliście na czytaniu wpisu. A może teraz Wy mi coś polecicie? Chętnie przetestuję Waszych ulubieńców :) Słodkich snów, moi drodzy czytelnicy,


MASZ PYTANIE? SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ:
E-MAIL: mademoiselle.blog@vp.pl
FACEBOOK: KLIK


You Might Also Like

30 comments

  1. POTWIERDZAM !!! maskara świetnie się spisuje dokładnie tak samo jak szczotka, którą razem przetestowałyśmy.
    Pozdrawiam gorąco i zdrówka życzę <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. A dziękuję, kochana! Oby więcej wspólnego testowania! :*

      Delete
  2. Balsamy do ust Nivea szczerze bardzo polecam uwielbiam te produkty , dlatego też szybko mi się kończą :)
    Muszę przyznać , że zaciekawiła mnie ta maska do twarzy :)
    Pozdrawiam i zapraszam MY Blog

    ReplyDelete
  3. Bardzo fajni ulubieńcy :) Miałam ten baslamik tylko, że malinowy :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Bardzo fajni ulubieńcy (: jestem ciekawa tej szczotki, chociaż moje włosy są naturalnie proste. Uwielbiam ten balsam z Nivea!
    Mój blog - kliknij! <3

    ReplyDelete
  5. Mam te mało do ust, ale o smaku malinowym - choć mam rzadko przesuszone usta, to ten specyfik pomaga mi, kiedy tego potrzebuję :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    ReplyDelete
  6. Mnie tusze od Meybelline się nie sprawdzają :D

    MÓJ BLOG
    MÓJ KANAŁ NA YT

    ReplyDelete
  7. Zastanawiałam się ostatnio nad tym masełkiem, ale stwierdziłam, że zostanę przy moim ukochanym babylips i widzę, że to był błąd, bo nie działa właściwie, a wiele dobrego słyszałam o tym produkcie Nivei :)

    Mój blog ZAPRASZAM

    ReplyDelete
  8. Replies
    1. Być może masz za mało niedoskonałości, a jeśli tak nie jest to najlepiej przygotuj swoją twarz w odpowiedni sposób robiąc parówkę ze zwykłej wrzącej wody, jeśli nie wiesz jak to poczytaj na internecie, mam nadzieje że pomogłam :)

      Delete
    2. ja osobiście uwielbiam czarną maskę jak i jej domową wersje z mleka i żelatyny no i balsamy z nivea tak pięknie pachną <3
      zapraszam na mojego bloga o życiu którego odnowiłam po 5 latach: diamentem.blogspot.com

      Delete
  9. and to aid the healthy development of your potential toddler, make certain you eat fresh, organic, unprocessed http://www.healthsupreviews.com/neurocyclin/

    ReplyDelete
  10. Maskary od Maybelline to moja miłość! <3
    Naprawdę ta maseczka do twarzy tak świetnie działa? Potrzebuję czegoś mocno oczyszczającego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na każdym rodzaju cery działa inaczej, ale nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz! Taka maseczka kosztuje kilka złotych, więc warto spróbować! :)

      Delete
  11. mam tą maskarę, świetna jest ;*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    ReplyDelete
  12. Bardzo dużo słyszałam o tej szczotce i chyba będę musiała ją w końcu wypróbować, bo mnie intryguje ! :D

    Pozdrawiam. ;)
    Mój blog - klik!

    ReplyDelete
  13. Balsamy do ust z nivei to świetna sprawa. Sama dopiero zaczęłam używać mam borówkowy. Świetnie nawilża i pięknie pachnie. Świetny post.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    ReplyDelete
  14. Uwielbiam balsamy do ust. Ja aktualnie mam kakaowy i borowkowy i są naprawdę genialne ;)
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad KLIK

    ReplyDelete
  15. Lubimy podobne rzeczy ;) Mascara od dawna jest moim ulubieńcem, a te masełka z Nivea też bardzo lubię :) Szczotki prostującej nie potrzebuję, ale maska do twarzy przydałaby mi się! Czasami kupuję pojedyncze plastry, ale to trochę drogo wychodzi.

    ReplyDelete
  16. Uwielbiam chyba wszystkie smaki balsamów z nivea, zwłaszcza malinowy! bardzo fajny post. :)
    zapraszam do siebie- post z Las Vegas i inne!

    http://collectionoftravelsmemories.blogspot.com/2016/10/las-vegas-being-in-middle-of-nowhere.html

    ReplyDelete
  17. kurczę, ostatnio wiele słyszę o tej szczotce prostującej ;)
    M Ó J B L O G

    ReplyDelete
  18. Uwielbiam mascary od Maybelline. :))
    Pozdrawiam ;**

    xxveronica.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. Super ulubieńcy! Sama mam ta maskarę i bardzo ją lubię i pewnie będę do niej często wracać, bo jest naprawdę dobra :) z irresibleme mam lokówkę z ośmioma wymiennymi wkładami- dostałam kiedyś od nich w ramach współpracy :) nivea też bardzo lubię <3 Pytałaś u mnie o wymianę listami- chodzi o to by wysłać do siebie list, można dołączyć też coś od siebie :) ja zawsze dorzucam coś do liściku :) jeżeli jesteś zainteresowana- daj znać! :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    ReplyDelete
  20. Chciałabym wypróbować tą szczotkę prostującą ♥

    londonkidx.blogpsot.com

    ReplyDelete
  21. Super produkty :) Uwielbiam ten tusz do rzęs.
    MÓJ BLOG - KLIK

    ReplyDelete
  22. Ani jednej rzeczy, którą dzisiaj przestawiłaś nie miałam w ręku, dlatego ciężko mi się wypowiedzieć, ale na taką szczotkę z miłą chęcią bym się skusiła! :)

    http://amlodzinska.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Maskara z Maybelline sprawdzała się u mnie na początku.. Po pewnym czasie używania zaczęł strasznie sklejać rzęsy :) Balsamy z nivea najlepsze :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. Nie wiedziałam o istnieniu takiej szczotki!!! Dzięki za info! Jutro kupuję!
    lovecreation.pl

    ReplyDelete

THANK YOU FOR BEING SUCH A WONDERFUL READER! ♥

Flickr Images