JELLY FLOWER LIPSTICK

Witajcie, kochani! Gdy jakiś czas temu wprowadzono na rynek balsamy do ust znane pod nazwą Jelly Flower Lipstick, głównie przez swój niesp...



Witajcie, kochani! Gdy jakiś czas temu wprowadzono na rynek balsamy do ust znane pod nazwą Jelly Flower Lipstick, głównie przez swój niespotykany wygląd, od razu zwróciły moją uwagę. Uwierzycie, że mają w sobie prawdziwy kwiatek? Niesamowite, prawda? Bez większego zastanawiania się, kupiłam trzy sztuki - każdą w innym kolorze i dzisiaj zapraszam Was na ich recenzję!

Balsamy do ust zamówiłam ze strony Born Pretty Store (klik), gdzie były dostępne w różnych kolorach i atraktycjnej cenie, która, w przeliczeniu na złowówki nie przekraczała trzynastu złotych za sztukę. Z tego względu postanowiłam więc wypróbować wszystkich trzech kolorków. Przyznam szczerze, że zawiodłam się na czasie wysyłki, który równał się dwóm miesiącom! Chociaż taki długi czas oczekiwania i tak jest lepszy od zagubienia paczki podczas dostarczania, prawda?


Paczka dotarła w idealnym, nienaruszonym stanie - efekt ten zapewniały wewnętrzne zabezpieczenia w specjalnie przygotowanej kopercie. Balsamy zapakowane były, dodatkowo, w folię ochronną, która dawała gwarancję bezpieczeństwa w czasie wysyłki. Gdy już uporałam się z rozpakowaniem zawiniątek, mogłam zobaczyć ostateczne opakowanie szminek. I tutaj pojawia się pierwszy zarzut z mojej strony, ponieważ nie było tam nawet jednego słowa po angielsku ani w żadnym innym, powszechnie znanym języku. Myślę, że producent powinien zadbać chociaż o małą naklejkę z nazwami składników w języku angielskim - dałoby to klientom większy komfort zakupu. Na pojemniczkach widnieją numerki kolorów, jednak to również okazało się wielkim niewypałem. Jak już wcześniej wspominałam, zamówiłam balsamy o numerach 1, 2 i 3. Dostałam natomiast 1, 3 i 3, z tym, że te trójki były zupełnie do siebie niepodobne. Trudno więc było (i nadal jest) odgadnąć, który jest którym.


Przechodząc do sedna, wygląd balsamu naprawdę zachwyca! Ma on w sztyfcie prawdziwy malutki kwiatuszek, który prezentuje się znakomicie! Jest to, z pewnością, świetne oderwanie od nudnych, jednokolowroych produktów do ust, które można spotkać w każdej drogerii. Szkoda tylko, że ten śliczy balsam jest bardzo niewielką pojemność - na zdjęciach pokazałam Wam największe możliwe rozmiary balsamu. Co do samego działania, nie mam większych zastrzeżen. Bardzo dobrze odżywia on suche usta, które w okresie jesienno-zimowym potrzebują dobrego nawilżenia. Dodatkowo wygląda na nich bardzo naturalnie - nie świeci się prawie w ogóle, i tym samym nie powoduje efektu oblepienia całej twarzy włosami przy każdym obrocie. Po krótkim czasie od nałożenia, można zauważyć zmieniającą się barwę balsamu z przeźroczystego na lekki róż. Magia! Jedynym jego minusem jest niewielka trwałość - utrzymuje się nie dłużej niż piętnaście minut. Jednak, pomimo tych kilku wad myślę, że  naprawdę warto sprawić sobie podobny balsam do ust! Z pewnością będzie najciekawszym produktem w Waszej kosmetyczce! 













Jelly Flower Lipstick - KLIK


KOD ZNIŻKOWY NA ZAKUPY W BORN PRETTY STORE!

Jeśli macie w planach zamówienie na stronie www.bornsprettystore.com, koniecznie musicie skorzystać z mojego kodu zniżkowego i zmniejszyć kwotę w koszyku o dziesięć procent! Kod ten jest nie ma limitu wykorzystań ani daty ważności, więc niezależnie czy chcecie zrobić zakupy świąteczne czy skorzystać z niego już w nowym roku, nie musicie się niczym martwić, bo wciąż będzie aktualny! Udanych łowów, kochani!
kod na -10%: PHRW10






MASZ PYTANIE? SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ:
E-MAIL: mademoiselle.blog@vp.pl
FACEBOOK: KLIK


Follow my blog with Bloglovin

You Might Also Like

54 comments

  1. Widziałam je na instagramie. Wyglądają genialnie ♥ x

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Nigdy wcześniej ich nie widziałam, ale mają zaskakujący efekt.

    Pozdrawiam kochana :* glamcia.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Właśnie widziałam je ostatnio u ciebie na snapie i instagramie i czekałam na recenzje ;) Ja też hyba sobie taką zamówię ;) Bardzo podoba mi się sposób pisania przez ciebie recenzji! Bardzo szczegółowo, ale przy tym nie nudno :)

    Pozdrawiam,
    Klaudia

    ReplyDelete
  4. Wow! Pierwszy raz słyszę o czymś takim! Tylko mam jedno pytanie gdy już balsam będzie przy kwiatku to co wtedy? Ten kwiatek się wyjmuję?
    Świetna recenzja

    http://weruczyta.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też mnie to zastanawia! Ale myślę, że kiedy balsam zużyje się do tego momentu, będzie wyglądał strasznie... A kwiatka raczej nie będzie dało się wyciągnąć, więc cały balsam będzie wtedy do wyrzucenia... Takie są moje przypuszczenia. W każdym razie, jak to sprawdzę, na pewno dam znać!

      Delete
  5. Jejku! Jakie one piękne <3 Na prawdę robią mega wrażenie ;* Od dawna o nich marzymy i chyba się skusimy ^^ Buziaki ;*

    ReplyDelete
  6. Nie widziałam jeszcze takiej pomadki :) Świetna jest :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Z każdym kolejnym wpisem, jestem coraz bardziej zakochana w Twoim blogu <3 Jesteś dziewczyną, która może jeszcze wiele osiągnąć, bo stać Cię na to. :) życzę powodzenia !
    Pozdrawiam

    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Nawet nie wiesz, jak bardzo potrzebowałam takiej motywacji! Dziękuję Ci bardzo za też słowa :)

      Delete
  8. Może i wygląda ładnie, ale ja zdecydowanie zostaję wierna balsamom eos :)

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Chyba sobie tkie kupie! Niestety bornprettystore tak paczki wysyła, moja już dwa razy została zgubiona...
    OnlyDreams

    ReplyDelete
  10. Przepięknie wyglądają :D

    https://zwyczajnaminika.blogspot.com/

    ReplyDelete
  11. Bardzo ciekawie wygląda, taka pomadka na pewno zrobiłaby furorę wśród moich koleżanek :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. Wow! Efekt zjawiskowy <3
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
  13. Pomadka wygląda strasznie uroczo.
    Zapraszam https://shindyx.blogspot.com/
    Obserwuję, liczę na to samo :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za obserwację ;) Niestety, nie licz na to samo z mojej strony, nie wymieniam się nimi... Wesołych Świąt!

      Delete
  14. Pomadki wyglądają bardzo ładnie, kompletnie odbiega od wszystkiego, co do tej pory powstało. :)

    Pozdrawiam!
    Annes

    ReplyDelete
  15. Nigdy wcześniej nie widziałam ani balsamu, ani żadnej pomadki, która ma 'coś' w sobie *.*
    http://sayhellomardam.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. Gdyby nie jego trwałość w tym właśnie obecnym momencie leciałabym go kupić :) Fajnie by był mieć pomadkę z kwiatkiem w środku, brzmi to tak.... Oryginalnie :)

    Może wpadniesz powdychać troszkę klimatu świąt? :) Christmas Tag

    Pozdrawiam cieplutko
    Julka lub halfJulka
    jak kto woli

    ReplyDelete
  17. ja akurat nie używam balsamów, ale te wyglądają świetnie

    /MAGSAILE/

    ReplyDelete
  18. Bardzo ciekawe zdjęcia :)


    Zaobserwuj mnie <3 :
    KLAUDENCJA.BLOGSPOT.COM

    ReplyDelete
  19. Widziałam je już jakiś czas temu, ale trzeba przyznać-cudowny pomysł z tym kwiatuszkiem! Ale trwałość jest naprawdę bardzo krótka :(
    Pozdrawiam :*
    Natforart klik

    ReplyDelete
  20. ojej, pierwszy raz takie coś widzę!
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt ♥
    Mój blog

    ReplyDelete
  21. jeju, ale one świetnie wyglądają!
    Mój Blog

    ReplyDelete
  22. Bardzo fajnie wygladaja, ale chyba wole te jednokolorowe drogeryjne pomadki...
    Wesolych swiat
    moj blog❄
    PS:Jesli ci sie spodoba mozesz zaobserwowac ❤

    ReplyDelete
  23. Wyglądają świetnie :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. Wyglądają genialnie <3

    https://kataszyyna.blogspot.com

    ReplyDelete
  25. Super zdjęcia!

    Coś czuję. że będę wpadała tu częściej *.*

    Co powiesz na wspólną obs ? :) ( Daj znać u mnie na blogu)
    Zapraszam do siebie <3
    Siforthestyle (Klik)
    Mój kanał na YT-Klik

    ReplyDelete
  26. Kochana! Chciałabym Ci życzyć wszystkiego najwspanialszego na święta - dużo zdrowia, szczęścia, uśmiechu, samych sukcesów i spełnienia marzeń! Mam nadzieję, że spędzisz te święta we wspaniałej, radosnej atmosferze w gronie najbliższych Ci osób!

    ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM



    ReplyDelete
  27. Wow nigdy takich nie widziałam. Wyglądają świetnie! Może niebawem się na nie skuszę :)
    Kisiel truskawkowy

    ReplyDelete
  28. Nigdy takich nie widziałam, robią wrażenie! :D
    Zapraszam-Mój blog

    ReplyDelete
  29. Przede wszystkim wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku! + powodzenia w dalszym blogowaniu, bo czytam cię od dawna i na prawdę kibicuję

    Last dream by me *klik*

    ReplyDelete
  30. Teraz jest głośno o tych pomadkach - wyglądają naprawdę pięknie *.*

    MÓJ BLOG
    MÓJ KANAŁ NA YT

    ReplyDelete
  31. Te balsamy do ust ciekawie wyglądają i zachęcają do ich kupna!:D
    Pozdrawiam!:)

    Millie Matyska, mój blog zapraszam! (klik)

    ReplyDelete
  32. Nie miałam pojęcia o takich pomadkach. Ciekawie się prezentują. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    ReplyDelete
  33. nigdy wcześniej ich nie widziałam :) a wyglądają przecudnie! :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    ReplyDelete
  34. Słyszałam dużo o tyk pomadkach. Wyglądają cudownie jednak nie jestem pewna czy je zamawiać :D
    Pozdrawiam
    jestem-folta.blogspot.com

    ReplyDelete
  35. Wygląd jest obłędny, ale zniechęca krótka trwałość i mała zawartość...

    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    ReplyDelete
  36. kupiłabym od razu gdybym je zobaczyła! :D CUDOWNIE sie prezentują :D <3

    ReplyDelete
  37. Wygląda PIĘKNIE <3

    games-of-form.blogspot.com

    ReplyDelete
  38. Wygląda naprawdę jest rewelacyjny! To chyba największy atut tych pomadek, bo wyróżnia je to z tłumu :) sama chętnie bym je przetestowała, chociaż szkoda byłoby mi je zużyć! :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    ReplyDelete
  39. Wygląda ciekawie, ale ja raczej bym się na niego nie zdecydowała :)
    I na marginesie - ciekawe co się robi/dzieje z tym kwiatkiem, gdy zużyjemy część balsamu i do niego dotrzemy.
    paulan-official-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też się nad tym zastanwiałam... Dam znać, jak się dowiem ;) Pozdrawiam!

      Delete
  40. Fajnie prezentują się te pomadki, przypominają mi dzieciństwo i tanie błyszczyki w których też był kwiatek. ;-)

    ReplyDelete
  41. Ale że jak to kwiatek? Super wygląda!

    ReplyDelete
  42. Ale to świetnie wygląda! Ja też ostatnio zamówiłam tam kilka pomadek z tej samej serii i numerowanie było koszmarne, nic się nie dało z tego przeczytać, więc to już chyba u nich standard ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudia

    ReplyDelete
  43. Wygląda to naprawdę pięknie! Ale, po komentarzach widzę, że nie tylko ja jestem ciekawa, co się stanie z tym kwatkiem po zużyciu... Możejego się po prostu wyciąga ;) Daj znać, koniecznie!

    ReplyDelete
  44. Tak, pięknie to wygląda! Mam taką szminkę, ale z banggood i nie jestem z niej zadowolona. Twoja jest sto razy lepsza! Moja to ani wygląda ani działa, tak naprawdę...

    ReplyDelete
  45. Naprawdę wygląda pięknie! wydaje mi się, że miałam podony w dzieciństwie ;) moda wraca;) szkoda tlko, że ta trwałość taka marna...

    ReplyDelete
  46. Obłędne zdjęcia! Szkoda, że ta trwałość taka kiepska, bo wyglądem zabija ta szmineczka ;)

    ReplyDelete
  47. jakie sliczne! slodko wyglada ten kwiatuszek!

    ReplyDelete

THANK YOU FOR BEING SUCH A WONDERFUL READER! ♥

Flickr Images